czwartek, 11 lutego 2010

Pohl Force H3 Alpha Two



Czy Niemcy potrafią? Na pewno wymyślać skomplikowane nazwy dla swoich produktów. Ale czy potrafią również zaprojektować i wyprodukować dobry składany nóż w modnym, wypromowanym przez Amerykanów taktycznym stylu? Tak zwany tactical folder? Spójrzmy na model Alpha Two firmy Pohl Force od niedawna obecnej na rynku. Marka jest firmowana przez znanego w kraju filozofów i poetów specjalisty od ostrych narzędzi oraz ich projektanta - Dietmara Pohla.
Na pierwszy rzut oka Alpha Two niczego nie brakuje, no może poza pewną zgrabnością projektu, ale wydaje się dość ergonomiczny. Kolej na materiały. Zastosowana stal to 440c, właściwie porządna. Przez wiele lat była standardem w nożach wysokiej klasy i przy poprawnym hartowaniu niewiele jej można zarzucić. Tyle, że już od kilkunastu lat wśród producentów noży, trwa technologiczna pogoń za coraz to nowszymi gatunkami stali. Pogoń "nakręcana" głównie przez amerykańskie firmy (ba, niektóre stale powstają nawet we współpracy z nimi i są opracowane specjalnie z myślą o nożach). I na tym tle materiał na klingę Alpha Two przedstawia się już mniej imponująco. To samo dotyczy okładzin rękojeści. To tak zwany Zytel, czyli tworzywo sztuczne formowane wtryskowo. Formalnie wiele mu nie można zarzucić, jest wytrzymałe i pozwala na dużą dowolność w operowaniu formą. Tylko znowu, Amerykanie od dawna stosują już inne materiały, szczególnie w droższych nożach spotyka się niemal wyłącznie G10 (specjalny laminat), włókno węglowe albo stopy tytanu.
Teraz przyjrzyjmy się projektowi. Mimo, że nie powinno się mówić wiele o ergonomii noża, nie mając go w ręku, można podejrzewać, że ten będzie leżał wygodnie i pewnie. Zastrzeżenia można mieć jedynie do braku finezji. Nóż można otworzyć jedną ręką (a właściwie jednym palcem) korzystając z dysku umieszczonego na grzbiecie ostrza. Dysk jest wzorowany na rozwiązaniu spopularyzowanym przez firmę Emerson - jednego z pierwszych na świecie producentów takich noży. Firmę oczywiście rodem z USA. W przypadku dysku Alpha Two trzeba zwrócić uwagę na pewną ciekawostkę. Można go łatwo zdemontować co czyni go legalnym w świetle dość skomplikowanego niemieckiego prawa w tym zakresie. Również długość klingi (11,3 cm) nie przekracza rozmiarów dozwolonych przez niemieckie prawodawstwo. Jeśli mowa o długości, to nie można nie zauważyć, że Alpha Two dysponuje kawałem klingi, nawet jak na standardy noży taktycznych. Jej grubość (4 mm) predystynuje nóż do poważniejszych zadań, ale jednocześnie obiecuje niezłe własności tnące. Szczególnie jeśli wziąć pod uwagę wysoki szlif. Inna nowinka zastosowana w Alpha Two to oś główna którą można wyregulować przy pomocy zaimprowizowanego narzędzia, np. monety. nieco przeraża masa noża, nawet jeśli wziąć pod uwagę jego rozmiary - waży 280 g!
Nóż jest jest wyposażony w popularną i nienajnowszą blokadę "back lock" częściej stosowaną w tradycyjnych, niż taktycznych "składakach" (w nich króluje tzw. liner lock lub frame lock). Ale to bardzo dobrze. Na rynku jest niewiele takich noży, a back lock jest godną zaufania, oburęczną i wygodną w operowaniu blokadą. Moim zdaniem duży plus dla Pohl Force. Minus za cenę, która została określona na poziomie 160 euro. Za porównywalne pieniądze w sklepach internetowych można znaleźć dużo kobkurencyjnych noży wykonanych ze znacznie lepszych materiałów. Wystarczy przejrzeć ofertę najbardziej znanych marek: Benchmade, Cold Steel, Emerson, czy Spyderco. Podsumowując Pohl Force H3 Alpha Two to kawał średnio ładnie wyglądającego, ale budzącego zaufanie noża. Minusem są przeciętne materiały i wysoka cena, do plusów można zaliczyć kilka ciekawych rozwiązań. Jego niewątpliwym rynkowym atutem są duże rozmiary. Na rynku jest gęsto od podobnych noży, ale wśród składanych jest niewielu konkurentów podobnej wielkości. Kolejny i już ostatni plus za blokadę. Pohl Force H3 Alpha Two na pewno nie będzie rynkowym przebojem, ale dla niektórych może stanowić ciekawą odmianę na rynku zdominowanym przez amerykańskich producentów. Jeszcze jedna uwaga - firma Pohl Force jest niemiecka, ale nóż wyprodukowany na Taiwanie. To już koniec "przyglądania" się nożowi, którego nigdy na oczy nie widziałem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz